kwestia kompilacji zdarzeń


I pyta lub zastanawia się, czemu moje zachowanie jest takie, ale nie widzi, że moje zachowanie, to odpowiedź na jej zachowanie. Zdziwienie - kto sieje wiatr, zbiera burzę.

Patrzę i oczom nie wierzę, pod "blokiem" trzech nastolatków bawi sie petardami. Nadal patrzę i oczom nie wierze - pijany sylwestrowicz - odpala petardy - nagroda Darwina.

Jestem za zakazem używania petard i fejerwerków - w ogóle. Przed sprzedażą kupujący powinni przechodzić test inteligencji, a odpalenie petardy powinno być połączone z badaniem alkomatem. Gdy badanie wychodzi na niekorzyść badajacego - nie odpalisz, choćbyś z pragnienia w gacie miał narobić. Jestem zdruzgotana mentalnością niektórych osobników.

Stoję na przystanku, obok "nadal nienajświeższa po sylwestrze para", nagle  z ust pani dobywa sie przeogromne "beknięcie", a potem rechot. Naprawdę, naprawdę...

W autobusie dwóch mężczyzn (studenci prawdpodobnie) rozmawiają o swoich podbojach miłosnych - gdzie, kiedy, z kim i co najważniejsze - jak. Naprawdę... Trochę kultury. No Do jasnej chol... to naprawdę nic nie kosztuje, może czasami tyle co paczka chusteczek higieniczych. 

Dobrze, że choć od rana śnieg padał - trochę mi lepiej.








Komentarze

Popularne posty z tego bloga

kwestia rozpędu

kwestia dnia